Urlop rodzicielski dla ojców: dlaczego mało mężczyzn z niego korzysta
Mimo zmian prawnych odsetek ojców biorących urlop rodzicielski w Polsce jest wciąż niski. Poznaj przyczyny i skutki tej tendencji dla rynku pracy.
Urlop rodzicielski dla ojców wciąż pozostaje marginalizowaną opcją na polskim rynku pracy, mimo że przepisy prawne stały się bardziej sprzyjające. Choć w ostatnich latach obserwuje się wzrost zainteresowania tym rozwiązaniem, liczba mężczyzn decydujących się na opiekę nad dzieckiem zamiast pracy wciąż jest znacznie niższa niż wśród matek.
Jak zmienił się dostęp do urlopu rodzicielskiego dla mężczyzn?
Kilka lat temu zaledwie około 1% ojców w Polsce korzystało z urlopu rodzicielskiego. Sytuacja uległa zmianie po wdrożeniu dyrektywy unijnej dotyczącej równowagi między pracą a życiem prywatnym. Dzięki tej zmianie legislacyjnej odsetek wzrósł do około 25%. Choć wzrost jest znaczący, nadal oznacza, że trzy czwarte ojców nie decyduje się na skorzystanie z tego przywileju, nawet jeśli prawo im to umożliwia.
Dlaczego finansowe względy powstrzymują ojców?
Główną barierę stanowią kwestie ekonomiczne. Mężczyźni w Polsce średnio zarabiają więcej niż kobiety, a urlop rodzicielski wiąże się ze spadkiem dochodów. Dla wielu rodzin rezygnacja z wyższych zarobków ojca jest decyzją finansowo nieuzasadnioną, zwłaszcza w obliczu rosnących kosztów utrzymania. Ta dysproporcja w wynagrodzeniach bezpośrednio wpływa na wybory dotyczące podziału obowiązków opiekuńczych w rodzinie.
| Aspekt | Przed dyrektywą | Po dyrektywie |
|---|---|---|
| Odsetek ojców na urlopie | ~1% | ~25% |
| Główna bariera | Brak regulacji | Względy finansowe i kulturowe |
| Status prawny | Ograniczony dostęp | Rozszerzony dostęp |
Jaką rolę odgrywa kultura organizacyjna?
Oprócz aspektu finansowego istnieje bariera kulturowa i społeczna. Część pracodawców nadal niechętnie patrzy na ojców biorących urlop rodzicielski, traktując to jako mniej naturalne niż urlop matki. Ta postawa może wynikać z tradycyjnych oczekiwań względem roli mężczyzny w pracy i rodzinie. Ojcowie obawiają się nie tylko utraty dochodów, ale również potencjalnych konsekwencji dla ich kariery — mniej widoczności w firmie, mniejszych szans na awans czy marginalizacji po powrocie do pracy.
Co mówią eksperci na temat tego problemu?
Karolina Bury, wiceprezeska Fundacji Rodzic w Mieście, zajmuje się tą problematyką i wskazuje na złożoność zagadnienia. Zmiana przepisów prawnych to dopiero pierwszy krok — sama legislacja nie wystarczy, aby przełamać głębokie kulturowe przekonania i strukturalne nierówności na rynku pracy.
Co to oznacza dla pracowników i pracodawców?
Niska populacja ojców na urlopie rodzicielskim ma szersze konsekwencje. Dla pracowników oznacza to, że decyzja o opiekowaniu się dzieckiem często wiąże się z realnym kosztem finansowym i potencjalnym zagrożeniem dla perspektyw zawodowych. Dla pracodawców to sygnał, że zmiana mentalności nie następuje automatycznie — wymagane są dodatkowe działania, takie jak edukacja, zmiana polityki HR czy promowanie przykładów ojców, którzy z urlopu korzystali bez negatywnych konsekwencji dla kariery.
Wzrost z 1% do 25% jest pozytywnym trendem, ale pokazuje również, że nawet przy zmienionej legislacji połowa ojców wciąż nie widzi dla siebie tej opcji. Aby liczba rosła dalej, potrzebne są działania na trzech poziomach: wyrównanie wynagrodzeń między płciami, zmiana podejścia pracodawców do ojców na urlopie oraz szeroka kampania społeczna normalizująca aktywny udział ojców w opiece nad dziećmi.
Na podstawie: Onet. Tekst opracowany redakcyjnie.