Praca Hybrydowa

Elastyczność czasu pracy bije pracę zdalną. Co chcą pracownicy?

Pracownicy coraz bardziej cenią elastyczne godziny niż pracę z domu. Sprawdzamy, co pokazują najnowsze badania rynku pracy i jak to zmienia relacje…

Autor: Tomasz Wielecki, 7 września 2026
Adult male checks time on watch while working on a laptop at home office.
Fot. Edge Training / Pexels · Pexels License

Dyskusja o przyszłości biur przesunęła się w zupełnie innym kierunku niż prognozowano jeszcze kilka lat temu. Zamiast pytania, czy praca zdalna całkowicie zastąpi tradycyjne biura, pracownicy i pracodawcy stawiają sobie inne pytanie: jak zorganizować pracę, by każda ze stron miała maksymalną swobodę w ustalaniu harmonogramu.

Najnowsze badania rynku pracy pokazują wyraźny trend — pracownicy chcą przede wszystkim kontroli nad swoim czasem, a nie koniecznie możliwości pracy z domu. Dla pracodawców oznacza to, że oferowanie elastycznych godzin może być bardziej atrakcyjne niż inwestycja w infrastrukturę do pracy zdalnej.

Elastyczność bije pracę zdalną — co pokazują liczby?

Kiedy pyta się pracowników, jakie warunki pracy są dla nich najważniejsze, elastyczne godziny zdecydowanie wygrywają. Aż 39 procent ankietowanych wskazuje na elastyczny czas pracy jako priorytet. Dla porównania, pracę zdalną w wybrane dni chce 28 procent respondentów, a dodatkowe dni wolne interesują 27 procent. Skrócony tydzień pracy wybiera 26 procent badanych.

Te liczby nie są przypadkowe — pokazują zmianę mentalności na rynku pracy. Pracownicy nie chcą już tylko wyboru miejsca pracy. Chcą decydować, kiedy pracują, ile czasu poświęcają zadaniom, a ile mogą poświęcić sobie i swoim rodzinom.

Preferencja pracowniczaProcent zainteresowanych
Elastyczne godziny pracy39%
Praca zdalna w wybrane dni28%
Dodatkowe dni wolne27%
Skrócony tydzień pracy26%

Czy wiek wpływa na to, co chcemy od pracy?

Okazuje się, że znacznie. Najmłodsi pracownicy (18-24 lata) są zdecydowanie bardziej zainteresowani elastycznością — 52 procent z tej grupy wiekowej chce elastycznych godzin. W grupie 25-34 lat zainteresowanie spada do 38 procent, a wśród osób powyżej 55 lat stabilizuje się na poziomie 39 procent.

To pokazuje, że pokolenie wchodzące na rynek pracy ma zupełnie inne oczekiwania niż poprzedniki. Dla młodych ludzi elastyczność to nie luksus, a standard, który oczekują od każdego pracodawcy. Osoby starsze, choć również cenią sobie swobodę, wydają się bardziej skłonne do tradycyjnych modeli pracy.

Edukacja również gra rolę. Wśród osób z wyższym wykształceniem elastyczne godziny preferuje 40 procent, podczas gdy wśród osób z wykształceniem podstawowym lub zawodowym odsetek ten wynosi 27 procent. To sugeruje, że pracownicy w bardziej zaawansowanych zawodach mają więcej możliwości negocjowania warunków pracy.

Czy kobiety i mężczyźni chcą tego samego?

Różnice między płciami są zauważalne, szczególnie jeśli chodzi o skrócony tydzień pracy. Aż 30 procent kobiet chce pracować mniej dni w tygodniu, podczas gdy wśród mężczyzn odsetek ten wynosi zaledwie 22 procent. To różnica o 8 punktów procentowych, która wskazuje na różne priorytety — kobiety częściej mogą szukać czasu na obowiązki domowe lub opiekę nad dziećmi.

Jeśli chodzi o klasyczny system pracy (pięciodniowy tydzień, stałe godziny), 60 procent kobiet pracuje w takim modelu, podczas gdy mężczyźni stanowią 52 procent. To oznacza, że kobiety mają mniej elastyczności w bieżących warunkach pracy, a jednocześnie wyraźnie chcą zmian.

Jaki system pracy dominuje w Polsce dzisiaj?

Mimo rosnącego zainteresowania elastycznością, polska rzeczywistość wciąż jest tradycyjna. Aż 56 procent Polaków pracuje w klasycznym systemie jednozmianowym — to oznacza pracę w stałych godzinach, zazwyczaj od 8 do 16 lub 9 do 17. Elastycznym grafikiem korzysta zaledwie 17 procent zatrudnionych.

Systemy zmianowe są mniej popularne: pracę w systemie dwuzmianowym ma 14 procent badanych, w systemie trzyzmianowym 8 procent, a pracę nocną wykonuje tylko 2 procent pracowników.

System pracyProcent pracowników
Jednozmianowy (klasyczny)56%
Elastyczny grafik17%
Dwuzmianowy14%
Trzyzmianowy8%
Praca nocna2%

Te liczby pokazują, że dla większości Polaków rzeczywistość pracy wciąż oznacza sztywny harmonogram. Jednak rosnące zainteresowanie elastycznością sugeruje, że sytuacja powinna się zmieniać.

Co oferują pracodawcy? Rzeczywistość vs. oczekiwania

Tutaj pojawia się znacząca luka między tym, co chcą pracownicy, a tym, co mogą im zaoferować pracodawcy. Aż 35 procent firm planuje lub utrzymuje model całkowicie stacjonarny, gdzie wszyscy pracownicy przychodzą do biura każdego dnia. Zaledwie 13 procent firm oferuje pracę w pełni zdalną.

Model hybrydowy, który wydawał się kompromisem, wybiera 26 procent firm. To oznacza, że prawie dwie trzecie polskich pracodawców nie jest gotowa na znaczną elastyczność w organizacji pracy.

Różnice między branżami są ogromne. Transport i logistyka to sektory, gdzie praca stacjonarna jest niemal obligatoryjna — 70 procent firm w tej branży wymaga obecności pracowników w siedzibie. W zakładach produkcyjnych odsetek ten wynosi 58 procent. To zrozumiałe, biorąc pod uwagę charakter pracy.

Jednak w sektorach, gdzie praca zdalna byłaby technicznie możliwa, otwartość jest większa. Firmy handlowe wybierają model hybrydowy w 42 procentach, a firmy usługowe w 37 procentach. Sektor publiczny powoli się otwiera — 32 procent instytucji publicznych rozważa pracę zdalną. W branży informatycznej, gdzie zdalna praca powinna być standardem, zaledwie 26 procent firm ją oferuje.

Co to oznacza dla pracowników i pracodawców?

Luka między oczekiwaniami pracowników a ofertą pracodawców jest realna i rosnąca. Pracownicy chcą elastyczności, ale większość firm jej nie oferuje. To może prowadzić do kilku scenariuszy: pracownicy będą szukać pracy w firmach bardziej otwartych na elastyczność, pracodawcy będą zmuszeni dostosować się do nowych oczekiwań, aby przyciągnąć talenty, lub powstanie konflikt między potrzebami obu stron.

Dla młodych ludzi i osób z wyższym wykształceniem elastyczność staje się kryterium wyboru pracodawcy. Firmy, które nie będą w stanie jej zapewnić, mogą mieć problemy z rekrutacją i retencją pracowników. Z drugiej strony, sektory takie jak transport czy produkcja mają mniej możliwości dostosowania się do tych trendów ze względu na charakter pracy.

Pytanie, które teraz stoi przed polskim rynkiem pracy, nie dotyczy już tego, czy praca zdalna zastąpi biura. Chodzi o to, jak pracodawcy będą w stanie zapewnić swoim pracownikom większą autonomię w organizowaniu czasu pracy — niezależnie od tego, czy będą pracować w biurze, czy w domu.

Na podstawie: Forsal.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.