Produktywność

Brytyjska produktywność rośnie szybciej niż myślimy — co mówią nowe dane

Think tank Resolution Foundation kwestionuje oficjalne statystyki produktywności w Wielkiej Brytanii.

Autor: Sylwia Malinowska, 24 sierpnia 2026
Detailed close-up of a financial graph on a computer screen showing data trends.
Fot. Markus Winkler / Pexels · Pexels License

Czy oficjalne statystyki produktywności Wielkiej Brytanii rzeczywiście odzwierciedlają rzeczywistą wydajność gospodarki? Nowe badania sugerują, że nie. Think tank Resolution Foundation poddał w wątpliwość przyjęte metody pomiaru i zaproponował alternatywne podejście, które pokazuje znacznie bardziej optymistyczny obraz wzrostu produktywności w ostatnich latach.

Dlaczego tradycyjne miary mogą być niedokładne?

Oficjalne dane gospodarcze Wielkiej Brytanii wskazują na pogorszenie wydajności pracy w połowie lat 20. XXI wieku. Jednak Resolution Foundation zastosowała inne podejście do szacowania siły roboczej i uzyskała odmienne wyniki. Zamiast polegać wyłącznie na standardowych metodach, ekonomiści przeanalizowali strukturę zatrudnienia z innej perspektywy.

Różnica w metodologii ma znaczenie, ponieważ wpływa na to, jak interpretujemy stan gospodarki. Jeśli rzeczywista produktywność rośnie szybciej niż oficjalne wskaźniki sugerują, oznacza to, że gospodarka jest zdrowsza niż się wydaje, a problemy mogą być przejściowe, a nie strukturalne.

Co wykazała alternatywna analiza?

Badanie Resolution Foundation wskazuje na poprawę wydajności pracy w ostatnich latach. Wzrost produktywności jest widoczny w różnych sektorach gospodarki, a nie tylko w wybranych branżach. To ważne, ponieważ sugeruje, że wzrost nie jest wynikiem przesunięcia zatrudnienia z sektorów mniej wydajnych do bardziej wydajnych.

Resolution Foundation odrzuciła właśnie takie wyjaśnienie. Organizacja wskazuje, że wzrost produktywności nie wynika ze spadku zatrudnienia w branżach o niskiej wydajności. Zamiast tego obserwuje się systematyczną poprawę wydajności w całej gospodarce, co sugeruje rzeczywiste zwiększenie efektywności pracy.

Interesującym przykładem jest sektor hotelarstwa. Udział pracowników w tym sektorze nie jest niższy niż pod koniec lat 2010., a jednak produktywność rośnie. To wskazuje, że wzrost wydajności nie jest artefaktem zmian strukturalnych, lecz rzeczywistą poprawą funkcjonowania branż.

Jaki wpływ miał kryzys 2008 roku na produktywność?

Okres po światowym kryzysie finansowym z 2008 roku pozostawił trwały ślad w brytyjskiej gospodarce. Jak wskazuje Simon Pittaway, główny ekonomista Resolution Foundation, słaba wydajność pracy w tamtym okresie w znacznym stopniu wyjaśnia późniejszą stagnację gospodarczą i wolny wzrost dochodów ludności.

Innymi słowy: jeśli gospodarka nie potrafiła odbudować wydajności po kryzysie, to nie mogła generować wzrostu dochodów ani podnoszenia standardu życia. Problemem nie była brak pracy, lecz brak efektywności w pracy, którą wykonywano.

Nowe badania sugerują jednak, że ta tendencja mogła się zmienić. Jeśli produktywność rzeczywiście rośnie szybciej niż oficjalne dane wskazują, może to oznaczać początek wyjścia z długotrwałego okresu słabej wydajności.

Czy inne badania potwierdzają te wnioski?

Analiza produktywności przeprowadzona przez John Van Reenen z London School of Economics wskazuje na podobne kierunki. To sugeruje, że obserwacje Resolution Foundation nie są odosobnione, lecz mogą odzwierciedlać rzeczywisty trend w gospodarce.

Kiedy niezależne ośrodki badawcze dochodzą do zbliżonych wniosków, wiarygodność takich wyników wzrasta. Różne metodologie, zastosowane przez różne instytucje, mogą wskazywać na wspólny obraz rzeczywistości.

Jak to wygląda na tle międzynarodowym?

Wielka Brytania zajęła czołową pozycję wśród krajów Grupy Siedmiu w tempie wzrostu gospodarczego w pierwszej połowie 2026 roku. To dane, które mogą potwierdzać tezę o wzrastającej produktywności, choć wzrost gospodarczy zależy od wielu czynników, nie tylko od wydajności pracy.

Jednak jeśli produktywność rzeczywiście rośnie, a gospodarka wykazuje dynamiczny wzrost, to mogą się wzmacniać nawzajem. Wyższa wydajność pozwala firmom generować większy przychód, co przekłada się na wzrost gospodarczy.

Co to oznacza dla pracowników i pracodawców?

Jeśli produktywność rośnie szybciej niż oficjalne dane wskazują, ma to konsekwencje dla całej gospodarki. Dla pracowników może to oznaczać potencjał do wzrostu wynagrodzeń i poprawy warunków pracy — jeśli gospodarka generuje wyższą wartość, część tej wartości może zostać przekazana pracownikom.

Dla pracodawców wzrost produktywności oznacza większą konkurencyjność i lepsze perspektywy biznesowe. Dla rządu bardziej dokładne pomiary wydajności mogą prowadzić do lepszych decyzji politycznych i gospodarczych.

Kluczowe pytanie brzmi: czy oficjalne statystyki będą dostosowane, aby odzwierciedlać rzeczywistą wydajność gospodarki? Jeśli tak, zmieni to sposób, w jaki rząd i przedsiębiorcy oceniają stan ekonomii Wielkiej Brytanii i planują przyszłość.

Na podstawie: UA.NEWS. Tekst opracowany redakcyjnie.