Rynek pracy się kurczy. Zwolnienia przewyższają nowe zatrudnienia
W trzecim kwartale 2025 r. firmy zatrudniły 687 tys. osób, ale zwolniło się 800 tys. Bilans ujemny, wzrost bezrobocia i niepokojące sygnały dla pracowników.
Rynek pracy w Polsce wchodzi w fazę schładzania — liczba osób tracących pracę przewyższa liczbę nowych pracowników podejmujących zatrudnienie. W trzecim kwartale 2025 roku zatrudniono 687,3 tys. osób, ale jednocześnie pracę zakończyło 799,3 tys. ludzi. Oznacza to, że na każde 100 rozwiązanych umów o pracę przypadało zaledwie 86 nowych stanowisk.
Dlaczego przybywa zwolnień, a brakuje nowych miejsc pracy?
Zjawisko to wynika z kilku czynników działających jednocześnie. Przedsiębiorstwa stają przed rosnącymi wydatkami operacyjnymi — ceny surowców energetycznych rosną, a koszty transportu obciążają budżety firm. Dodatkowo, po zakończeniu programów wsparcia dla branż paliwowych, wróciła standardowa stawka podatku VAT, co zwiększyło koszty działalności. Te presje finansowe skłaniają kierownictwo do bardziej konserwatywnego podejścia do decyzji kadrowych.
Drugim czynnikiem jest zmiana struktury rynku pracy. Chociaż liczba nowych umów w trzecim kwartale wzrosła o 26 procent w stosunku do poprzedniego kwartału, wzrost liczby rozwiązanych stosunków pracy był jeszcze bardziej dynamiczny — o 159,6 tys. osób więcej niż w kwartale poprzednim.
Które branże tracą pracowników najszybciej?
Sytuacja nie jest jednorodna — różne sektory gospodarki doświadczają zupełnie odmiennych trendów. Przemysł i handel samochodowy generują zarówno największą liczbę nowych zatrudnień, jak i największą liczbę zwolnień. Łącznie te dwie branże odpowiadają za 34,5 procent wszystkich zakończonych stosunków pracy w kraju.
Szczególnie trudna sytuacja panuje w górnictwie, gdzie na każde 100 osób opuszczających pracę przypada zaledwie 53 nowe stanowiska. To wskaźnik wskazujący na głębokie problemy strukturalne w sektorze.
| Branża | Stosunek nowych do zakończonych (na 100 zwolnień) |
|---|---|
| Finanse i ubezpieczenia | 101 |
| Działalność profesjonalna, naukowa i techniczna | 100 |
| Przemysł | ~46 (szacunkowy bilans) |
| Górnictwo | 53 |
W przeciwieństwie do większości sektorów, finanse i ubezpieczenia wykazują zdywersyfikowany wzrost — tam liczba nowych pracowników przewyższa liczbę zwolnień. Podobnie sytuacja wygląda w działalności profesjonalnej i technicznej, gdzie liczby pozostają w równowadze.
Kto znajduje pracę, a kto ją traci?
Największą grupę nowych pracowników stanowią specjaliści — w trzecim kwartale podpisano 159,2 tys. nowych umów w tej kategorii zawodowej, co stanowi 23,2 procent wszystkich nowych etatów. To pokazuje, że rynek wciąż poszukuje pracowników o wysokich kwalifikacjach.
Zaskakującym zjawiskiem jest wzrost zatrudnienia w oświacie. Nauczyciele szkół podstawowych oraz specjaliści zajmujący się edukacją małych dzieci podpisali 47 tys. nowych umów — to 6,8 procent wszystkich nowych zatrudnień. W 11 z 16 województw przemysł był liderem zatrudniania, ale w regionach takich jak Lubelszczyzna, Małopolska czy Podlasie edukacja wyprzedzała inne sektory.
Na drugiej stronie medalu pracownicy sprzedaży detalicznej — 39,6 tys. nowych umów — oraz ogólnie pracownicy fizyczni doświadczają większej zmienności zatrudnienia.
Jak zmienia się bezrobocie w Polsce?
Stopa bezrobocia w lipcu wyniosła 5,9 procent, co stanowi wzrost o 0,1 punktu procentowego w stosunku do czerwca. Chociaż przyrost wydaje się niewielki, liczba zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła 907,3 tys. osób — wzrost o 5,8 tys. w ciągu miesiąca.
To co istotne: liczba pracujących w sektorze przedsiębiorstw spada od wielu miesięcy, a liczba bezrobotnych pozostaje wyraźnie wyższa niż rok wcześniej. Trend schładzania rynku pracy jest wyraźny i konsekwentny.
Co to oznacza dla pracowników i szukających pracy?
Dla osób poszukujących zatrudnienia sytuacja staje się bardziej wymagająca. Mniejsza liczba dostępnych stanowisk oznacza większą konkurencję o każde miejsce pracy. Pracownicy o niskich lub średnich kwalifikacjach mogą mieć szczególnie trudno — dane pokazują, że specjaliści i osoby z edukacją wyższą znajdują pracę łatwiej.
Dla pracowników zatrudnionych oznacza to również rosnące ryzyko. Jeśli pracujesz w branży, gdzie liczba zwolnień znacznie przewyższa nowe zatrudnienia (jak górnictwo czy części przemysłu), warto rozważyć wzmocnienie swoich kwalifikacji lub przygotowanie się do potencjalnej zmiany sektora.
Dla osób pracujących zdalnie lub w modelu hybrydowym sytuacja może być nieco bardziej stabilna — takie formy zatrudnienia są popularne w sektorze finansów, działalności profesjonalnej i technicznej, czyli tam, gdzie rynek pracy wciąż się rozwija.
Większość rozwiązań umów (400,9 tys. przypadków) odbywa się za porozumieniem stron, co sugeruje, że firmy preferują negocjacje zamiast konfliktowych zwolnień grupowych. To pozytywny sygnał dla pracowników — istnieje przestrzeń do rozmowy.
Na podstawie: Super Biznes. Tekst opracowany redakcyjnie.