Praca Hybrydowa

Praca zdalna kierownika SOR – czy to w ogóle możliwe w Polsce?

Lekarz kieruje szpitalnym oddziałem ratunkowym z domu przez 40 godzin tygodniowo.

Autor: Sylwia Malinowska, 8 sierpnia 2026
A female doctor in a white coat uses a laptop for an online consultation from her office.
Fot. Tima Miroshnichenko / Pexels · Pexels License

Praca zdalna kierownika szpitalnego oddziału ratunkowego wydaje się niemożliwa, a jednak w Bielsku-Białej funkcjonuje od pewnego czasu. Lekarz zatrudniony na dwóch etatach pracuje 40 godzin tygodniowo na miejscu i kolejne 40 godzin zdalnie, jednocześnie kierując SOR w oddalonej o 300 km Świdnicy – ujawnia „Rzeczpospolita”.

Jak wygląda hybrydowa praca kierownika SOR w praktyce?

Lekarz zatrudniony w bielskim szpitalu podzielił swój wymiar czasu pracy na dwie równe części: połowę wykonuje w placówce, drugą połowę zdalnie. Równocześnie zobowiązał się do zarządzania Oddziałem Ratunkowym w innym mieście, oddalonego o znaczną odległość. Szpital w Bielsku-Białej wyjaśnił, że zarówno pracownik, jak i placówka zadbali o to, aby nie doszło do kolizji czasowej między obowiązkami w różnych podmiotach – oznacza to, że harmonogram pracy został ułożony tak, aby lekarz nie miał konfliktu harmonogramów w obu szpitalach.

Jakie zadania można wykonywać zdalnie w zarządzaniu SOR?

Szpital deklaruje, że zdalna praca kierownika obejmuje przede wszystkim zadania administracyjne i zarządcze. Konkretnie chodzi o opracowanie dokumentów koncepcyjnych, procedur operacyjnych, przeprowadzanie analiz, tworzenie raportów oraz bieżący nadzór z wykorzystaniem dostępu do systemów informatycznych szpitala. Jednak śledztwo dziennikarskie „Rz” wykazało, że zakres pracy zdalnej jest szerszy – obejmuje także przyjęcia pacjentów na oddział i wykonywanie segregacji medycznej.

Szpital podkreślił, że zdalna praca „nie dotyczy natomiast udzielania świadczeń zdrowotnych na rzecz pacjentów SOR” – jednak praktyka pokazuje bardziej skomplikowany obraz rzeczywistości w polskiej służbie zdrowia.

Co się dzieje z SOR, gdy kierownik pracuje zdalnie?

Podczas gdy kierownik wykonuje obowiązki z domu, bieżące funkcjonowanie Oddziału Ratunkowego zabezpieczają wewnętrzne mechanizmy organizacyjne szpitala. Kluczową rolę pełni tu Zastępca Kierownika SOR, który przejmuje odpowiedzialność za codzienne operacje oddziału. Szpital wyjaśnił, że ta struktura zapewnia ciągłość pracy i bezpieczeństwo pacjentów, nawet gdy kierownik nie przebywa fizycznie w placówce.

AspektOpis
Wymiar czasu pracy na miejscu40 godzin tygodniowo
Wymiar czasu pracy zdalnej40 godzin tygodniowo
Liczba zarządzanych szpitali2 (Bielsko-Białą i Świdnicę)
Odległość między placówkami300 km
Rola zabezpieczającaZastępca Kierownika SOR
Zadania zdalneDokumenty, procedury, analizy, raporty, nadzór IT

Dlaczego szpital zdecydował się na pracę hybrydową?

Historia tego rozwiązania sięga głębszego problemu polskiej służby zdrowia – braku dostępu do wykwalifikowanych kadr. Szpital w Bielsku-Białej przez długi czas nie mógł znaleźć pełnoetatowego kierownika Oddziału Ratunkowego. Grożyło to zamknięciem oddziału, co byłoby katastrofą dla pacjentów i lokalnej społeczności. Zdecydował się zatem na model hybrydowy, aby spełnić wymogi regulacyjne i utrzymać funkcjonowanie krytycznego dla zdrowia publicznego oddziału.

To rozwiązanie, choć niezwykłe, pokazuje, jak polska służba zdrowia musi się adaptować do rzeczywistości demograficznej i kadrowej. Brak specjalistów zmusza placówki do kreatywnych, a czasem kontrowersyjnych rozwiązań.

Co to oznacza dla polskiej służby zdrowia?

Przypadek kierownika SOR z Bielska-Białej ilustruje szerszy problem w polskim systemie ochrony zdrowia: niedobór wykwalifikowanych kadr na stanowiskach kierowniczych. Zamiast czekać na idealnego kandydata, szpitale szukają alternatywnych modeli zatrudnienia, które pozwolą im funkcjonować bez przerw.

Model hybrydowy, zastosowany w tym przypadku, jest kompromisem między ideałem a rzeczywistością. Z jednej strony pozwala szpitalowi utrzymać dostęp do doświadczonego lekarza, z drugiej – budzi pytania o efektywność zarządzania oddziałem ratunkowym z odległości i o granice, do których można rozciągać pracę zdalną w medycynie.

Rozwiązanie to pokazuje również, że praca zdalna w Polsce przestaje być domeną wyłącznie sektora IT czy usług biznesowych. Dotyka ona nawet stanowisk, które tradycyjnie uważano za wymagające stałej obecności fizycznej. Jednak w medycynie, gdzie chodzi o bezpieczeństwo pacjentów, każde takie rozwiązanie powinno być dokładnie monitorowane i ewoluować wraz z doświadczeniami z jego wdrażania.

Na podstawie: nczas.info. Tekst opracowany redakcyjnie.